Przegląd literaturowy cz. 2 – praktyczny poradnik

Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego wpisu przyjrzymy się dziś jeszcze dokładniej pracom przeglądowym. Jeśli nie czytaliście jeszcze pierwszego tekstu poświęconego temu typowi artykułu naukowego, polecamy go Waszej uwadze, abyście wzbogaceni o zawartą w nim podstawową wiedzę mogli spokojnie przejść do dalszej lektury 🙂

Po zastosowaniu metod przygotowania pracy i gromadzenia bazy danych opisanych przez nas wcześniej, powinno udać się Wam zebrać kilkadziesiąt pozycji z zakresu aktualnej literatury naukowej na wybrany temat.

Na tej podstawie możemy przejść do kolejnego punktu tworzenia pracy przeglądowej, czyli do przedstawienia i syntezy wyników.

Być może nawet większe znaczenie niż umiejętność samego pisania artykułu ma umiejętność ich odpowiedniego czytania. Jak mówi przysłowie – „papier przyjmie wszystko” i choć zazwyczaj będziemy mieli raczej do czynienia z artykułami naukowymi w formie wirtualnej, to metaforyczny sens tego porzekadła pozostaje nadal aktualny. Żeby móc właściwie i rzetelnie przedstawić fakty wynikające z zebranej literatury, należy więc uzbroić się w krytyczne myślenie.

Od tego też dziś zaczniemy. Tak jak na poprzednich etapach, tak też i tutaj warto podejść do wykonania pracy w sposób systematyczny, czyli przygotować coś, co pozwoli w łatwy sposób posegregować wiedzę na temat poszczególnych prac. Arkusz kalkulacyjny będzie wystarczającym narzędziem. Nie istnieje jedyny właściwy przepis na listę aspektów, na które należy zwrócić uwagę, analizując literaturę naukową. Wiele z nich będzie zależne od tego, w jakim obszarze tematycznym się poruszamy. Przykładowo, w niektórych badaniach pochodzenie osób włączonych do badania nie będzie miało większego znaczenia, w innych zaś będzie istotną informacją, wartą uwzględnienia podczas analizy.

Jest jednak kilka podstawowych kryteriów, które korzystnie jest określić w znacznej większości przypadków.

Pierwszym z nich jest typ badania – wyróżniamy randomized controlled trial (RCT), observational study, cohort study, case series oraz inne. Terminy te nie są pustymi pojęciami, posiadają one określone implikacje metodologiczne, które wpływają na ogólną jakość dowodu naukowego. RCT są badaniami, w których konstruowana grupa badawcza i kontrolna poprzez metody odpowiedniej selekcji uczestników badania, losowego przydziału do grup oraz zastosowanie środków mających ograniczyć wpływ osób przeprowadzających badanie na jego wynik (tzw. blinding) zapewniają odpowiednie warunki do obiektywnego zbadania danego zagadnienia. Nietrudno więc jest się domyślić, że ten typ badań jest złotym standardem, najbardziej „pożądanym” źródłem naukowym. Niestety, nie w każdym temacie możliwym będzie znalezienie artykułów RCT, przez co zmuszeni jesteśmy sięgać do innych typów badań, których siła dowodu jest odpowiednio niższa.

Kolejnym kryterium, które będzie na tę siłę wpływać jest liczebność populacji badania. Jeśli ten temat szczególnie Was interesuje i chcielibyście przyjrzeć mu się bliżej, polecam Waszej uwadze odpowiednie narzędzia, które zostały stworzone właśnie w celu oceny jakości badań naukowych. Należą do nich np. van Tulder scale, Jadad score, CCRBT.

Zarówno powyższe kryteria jak i te bardziej specyficzne, które będą wiązały się bezpośrednio z tematem Waszego badania, czyli np. to w jaki sposób rekrutowano pacjentów, techniki zbiórki i obróbki materiału biologicznego itp., znajdziecie w sekcji „materials and methods” każdej publikacji. To ona właśnie powinna być Waszym pierwszym punktem zainteresowania. Mając to wszystko na uwadze, możecie przystąpić do procesu czytania i wynotowywania sobie najważniejszych danych z poszczególnych artykułów. Dobrze jest przy tym zachowywać systematyczność, starać się wyłuskiwać ze wszystkich zgromadzonych badań porównywalne aspekty. Oznacza to nie tylko wyniki konkretnych parametrów, ale również szczegóły techniczne. Pomaga to szczególnie w tworzeniu dalszej części pracy, w której można dzięki temu poruszyć wątek ewentualnych różnic w porównywanych badaniach zależnie od zastosowanej metodologii.

Po głębszym zapoznaniu się z bazą danych i opracowaniu wyników zgromadzonych badań, zaczniecie (lub nie, wyniki mogą przecież być niejednoznaczne! 😉 dostrzegać pewne tendencje w dostępnych w literaturze dowodach naukowych.

Warto na tym etapie posegregować poszczególne publikacje w grupy, np. względem poruszanych tematów, zgodnie z malejącą siłą dowodu lub  otrzymanymi wynikami, a obok tych grup wypisać najważniejsze wnioski płynące z nich jako całokształtu. Największą uwagę poświęćcie grupom, które w największym stopniu przyczyniają się do odpowiedzi na, postawione na początku tworzenia artykułu, pytanie kliniczne.

Czas więc przejść już do ostatniego etapu, czyli do pisania manuskryptu samego w sobie.

Dodatkową korzyścią płynącą z wcześniejszego przeczytania kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset, prac naukowych w trakcie przeszukiwania baz danych jest usystematyzowanie wiedzy na temat budowy artykułu naukowego. Zawsze kiedy opowiadałam w swoim kole naukowym o pisaniu prac, polecałam wyobrażenie sobie ich jak szkieletu, który trzeba ułożyć sobie po kolei w głowie. Począwszy od punktu wyjścia – wstępu, przez opis metodologii badania, przechodząc do przedstawienia wyników, gdzie szkielet oddaje wypustki boczne na kształt żeber, żeby ostatecznie zwieńczyć go odpowiednimi wnioskami, poprzedzonymi dyskusją (która nie w każdym artykule musi się pojawić).

Wstęp (ang. Introduction) jest pierwszą częścią, którą zobaczy Wasz czytelnik, a co może i ważniejsze – którą zobaczy recenzent Waszej pracy.

W związku z tym ta część artykuły jest niezwykle ważna. Jej głównym celem jest krótkie przedstawienie podłoża teoretycznego opracowywanego zagadnienia, a następnie rozbudzenie zainteresowania odbiorcy. Po przeczytaniu wstępu nawet niezaznajomiony z tematem czytelnik powinien poczuć oburzenie, że tak istotny dla świata nauk medycznych i biologicznych aspekt (czyt. temat Waszej pracy) posiada tak niecierpiące zwłoki nierozwiązane pytania (jak te, które zadajecie), a następnie doznać katharsis w związku z tym, że oto pojawia się nadzieja na znalezienie odpowiedzi na nie (czyli Wasz artykuł naukowy).

Po tym pełnym werwy wstępie przychodzi czas na uspokojenie emocji odbiorców i schłodzenie ich głów odrobiną twardych faktów – czyli sekcja Materials and Methods.

W przypadku prac oryginalnych jest to oczywiście punkt, w którym bardzo szczegółowo opisujecie wszystkie przeprowadzone przez Was procedury, tak, żeby inne osoby mogły odtworzyć Waszą metodologię i zweryfikować rzetelność badania. W przypadku prac przeglądowych istotne jest zawarcie tutaj informacji na temat tego, że w danym okresie został przeprowadzony przegląd literatury naukowej (anglojęzycznej)  z ostatnich X lat, dostępnej w licencji open access w bazach danych takich i takich. Poza powyższym przedstawiacie również listę słów kluczowych użytych w trakcie browsingu oraz kryteria włączenia i wykluczenia. Widzicie już, jak bardzo przydaje nam się systematyczność z wcześniejszych etapów pracy? 🙂

Następnie przychodzi kolej na przedstawienie zgromadzonych wyników.

Tutaj z kolei swą przydatność udowadniają utworzone przez Was grupy tematyczne artykułów, gdyż to na ich podstawie jesteście w stanie ułożyć powiązany ze sobą logicznie ciąg „żeber” szkieletu Waszego manuskryptu. Przechodzicie przez poszczególne zagadnienia, opisując ich różne aspekty, tworząc dzięki temu interesujący zbiór uporządkowanej wiedzy, a nie zlepek informacji o tym, co dany autor napisał w danym roku. Niestety wielu z nas (w tym również i ja!) na początku swojej przygody z pisaniem właśnie w ten sposób formułowała myśli. Nie jest to specjalnie informatywne, ani też nie czyta się czegoś takiego zbyt przyjemnie. Na pewno nie spodoba się to recenzentom, zresztą i słusznie. Czy Wy lubicie czytać skrypty do Waszych przedmiotów, w których wiedza, którą chcecie nabyć, jest rzucana od myślników, bez większej próby powiązania jej ze sobą w całość?

Ostatnim już, co musi zostać zawarte w Waszym manuskrypcie (wyłączając oczywiście sekcję dotyczącą bibliografii oraz abstrakt artykułu), jest sekcja Conclusions, czyli wnioski.

Dobrym pomysłem jest nawiązać w nim do pytania badawczego, od którego wyszło się we wstępie, tworząc tym samym klamrę całego tekstu. A skoro zahaczyliśmy też o temat bibliografii, to dorzucę tu jeszcze jedną radę, nie tylko dla prac przeglądowych, ale wszelkich. Do każdej informacji, którą wprowadzacie do artykułu, a nie jest wynikiem Waszego badania, musicie podać odpowiednie źródła. Tyczy się to zarówno wstępu, do którego będzie koniecznym znalezienie osobnych źródeł, przedstawiających aktualny stan wiedzy ogólnej na temat Waszego zagadnienia, jak i również sekcji Results (dla przeglądówek) oraz Discussion i Materials and Methods (dla pozostałych prac). Warto podczas pisania manuskryptu oznaczać sobie, w którym punkcie pracy powinno pojawić się jakie cytowanie, np. poprzez komentarz do tekstu. Jeśli tego nie dopilnujecie, to po trwającym długo procesie pisania pracy możecie nie pamiętać już tak dobrze, do którego ze źródeł odnosiliście się pierwotnie.

Uff… zmęczeni?

W takim razie dam Wam chwilę na oddech, a w kolejnym (i ostatnim artykule dotyczącym publikacji) przyjrzymy się innym tekstom, które ambitny medyk i medyczka może chcieć napisać, rozwijając swoją błyskotliwą, naukową karierę. Stay tuned!

Autorka: lek. Jagoda Hofman-Hutna

Przeczytaj też poprzednie artykuły z cyklu o pracy naukowej! 
Praca naukowa na studiach – na czym polega i od czego zacząć?
Przegląd literaturowy pod lupą

Podobał Ci się ten artykuł? Teraz możesz postawić nam kawę! Wesprzyj nas klikając w link:
https://buycoffee.to/polkiwmedycynie

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top