Staż zagraniczny z dziećmi. Czy da się to zrobić?

Wyjazd na staż zagraniczny to olbrzymie przedsięwzięcie logistyczne. Aż ciężko wyobrazić sobie wyjazd z rodziną- w tym małymi dziećmi. Czy zaadaptują się one do nowego miejsca? Kto będzie się nimi zajmował? Czy gra jest warta świeczki? 

Rozmawiamy z dr n. med. Ewą Czapińską- Ciepielą, neurolożką, mamą dwójki córek, która właśnie wróciła ze stażu w Klinice Christiana Dopplera w Salzburgu, w Austrii. Dr Czapińska-Ciepiela pracuje w Centrum Leczenia Padaczki i Migreny (www.clpim.med.pl), gdzie zajmuje się diagnostyką i leczeniem padaczki oraz różnych rodzajów bólu głowy. Prowadzi też badania kliniczne nowych leków przeciwpadaczkowych i przeciwmigrenowych. Zainicjowała również edukacyjny portal Okiem Neurologa– zachęcamy do odwiedzenia!

Jak wrażenia po powrocie ze stażu? Czy warto było organizować staż zagraniczny? 

Oczywiście, że warto! To zdecydowanie otwiera umysł i poszerza horyzonty.

Podczas stażu koncentrowałam się na nauce interpretacji badania EEG (elektroencefalografii), kluczowego narzędzia w diagnostyce i monitorowaniu przebiegu padaczki.

Ile czasu trzeba poświęcić na zorganizowanie stażu i wyjazdu z całą rodziną? 

Raczej bardzo dużo, ale to zależy od różnych okoliczności. Mój 2-miesięczny staż planowałam w sumie trzy lata, jednak stało się tak dlatego, że w zeszłym roku moje plany pokrzyżował wybuch pandemii. Skoordynowanie swojego czasu wolnego od obowiązków w pracy z urlopem partnera, zdobycie finansowania oraz zorganizowanie logistyki na miejscu nie jest łatwe. 

Skąd miałaś finansowanie na wyjazd? Czy łatwo jest takie finansowanie zdobyć? 

Polskie Towarzystwo Neurologiczne przyznaje stypendia na wyjazdy na staże zagraniczne. Podczas rozpatrywania wniosków bierze pod uwagę staż pracy, dorobek naukowy i cel wyjazdu. Mnie udało się takie stypendium otrzymać. Dostałam też dofinansowanie z niemieckiej Fundacji Michaela dla Epilepsji. Oboje z mężem zostawiliśmy sobie również na  czas wyjazdu część urlopu rodzicielskiego, dlatego po kilku miesiącach od urodzenia drugiego dziecka wróciłam do pracy na pół etatu. Bez tych pieniędzy wyjazd na staż całą rodziną nie byłby możliwy, ale było warto! Teraz, kiedy jestem żoną i mamą muszę brać pod uwagę w swoich planach nie jedną, ale aż cztery osoby. Na szczęście moja rodzina jest bardzo elastyczna i wspierająca.

Salzburg nie jest dużym miastem, ale oferuje wiele atrakcji dla dzieci położonych wśród zieleni, na przykład zoo

Czy to był Twój pierwszy wyjazd? 

Nie, w Salzburgu byłam już 5 lat temu, tuż po ukończeniu specjalizacji z neurologii. Zobaczyłam wtedy, jak wiele jeszcze nie wiem i ile muszę się nauczyć o diagnostyce i leczeniu padaczki, bo właśnie tego tematu dotyczył zarówno tamten, jak i tegoroczny staż. 

Czy polecasz staże zagraniczne? Jeśli tak, to dlaczego? 

Jak najbardziej! Dzięki stażom zagranicznym możemy nauczyć się, jak wygląda praca w innych ośrodkach i porównać to z naszą pracą. Wiedzę, którą zdobywamy możemy wdrażać w życie tutaj w Polsce, z korzyścią dla nas samych, naszych współpracowników i naszych pacjentów. Oczywiście to nie jest łatwe, ale wiedza, którą raz zdobyliśmy, zostaje w nas i procentuje w przyszłości.

dr Ewa Czapińska-Ciepiela z córką na stażu zagranicznym w Austrii

Czy z rodziną jest trudniej wyjechać? Niektórzy twierdzą, że jest to wręcz niemożliwe. Jak było w Twoim przypadku? 

Tak, na pewno teraz było dużo trudniej, niż poprzednio. Musieliśmy sami z mężem zająć się naszymi dwoma małymi córkami, które w czasie naszego wyjazdu nie chodziły do żłobka i przedszkola. Było to trudne i przez większość czasu w ciągu dnia mój mąż był z nimi sam, jednak na szczęście Salzburg oferuje wiele atrakcji dla dzieci i przede wszystkim bardzo dużo kontaktu z przyrodą. Ja z kolei byłam szczęśliwa, że mam ich przy sobie i mogę z nimi spędzać popołudnia i weekendy.

Czy uważasz, że towarzystwa naukowe powinny oferować stypendia dla kobiet z dziećmi, ponieważ taki wyjazd jest trudniejszy logistycznie oraz bardziej kosztowny? 

Zdecydowanie tak. Planując wyjazd i pytając o możliwość zabrania ze sobą rodziny, spotkałam się z odpowiedziami odmownymi ze strony organizacji, które zapewniały nocleg i wyżywienie dla stypendysty. Argumentowano, że nie skorzystam naukowo z takiego wyjazdu i że muszę swoją rodzinę zostawić w domu. Dlatego zwróciłam się do towarzystw, które oferowały fundusze na wyjazd, ale jego organizację, to jest nocleg, podróż i całą logistykę zostawiały już stypendyście. Wolałam wszystko zorganizować sama, nie tłumaczyć się z tego, z kim wyjeżdżam.

Oddział neurologiczny salzburskiej kliniki jest miejscem przyjaznym zarówno dla pacjentów, jak i dla stażystów.

Czy spotkałaś się ze stypendiami dla kobiet z dziećmi? 

Niestety nie. Choć spotkałam się także ze wspierającą postawą dla tego typu przedsięwzięcia. Pewna pani profesor, epileptolożka do której zwróciłam się z prośbą o radę, zachęciła mnie do wyjazdu całą rodziną i podała przykłady na to, jak organizują to osoby z różnych stron świata, które przyjeżdżają do kliniki prowadzonej przez nią w Londynie. To dzięki niej w ogóle uwierzyłam, że to jest możliwe. To była jedna rozmowa, ale na tamtym etapie właśnie takiej mentorki potrzebowałam.

Jak towarzystwa naukowe/ uniwersytety powinny wspierać rozwój zawodowy kobiet, w tym matek? 

Na szczęście w naszych czasach bycie matką nie zamyka perspektyw na zawodową realizację. Rozumiem jednak, że kwestia finansowa może być przeszkodą w takim instytucjonalnym wsparciu, ponieważ być może lepiej wysłać na staż dwie osoby niż jedną osobę z rodziną. Ale nie tylko o pieniądze tutaj chodzi, ale po prostu o akceptację tego faktu, że kobiety mają dzieci i chcą z tymi dziećmi być, niekoniecznie w domu. I również tego, że czas posiadania dzieci zbiega się u kobiet z czasem budowania ich kariery zawodowej. Dlatego większość stypendiów jest już dostępnych do 45-go roku życia, a nie, jak wcześniej, do 35-go lub 40-go. Potrzebni są wspierający ludzie, mentorzy i organizacje, które będą zachęcać kobiety do rozwoju zawodowego, ale nie za cenę rezygnacji z posiadania rodziny lub zaniedbania tej rodziny. Kiedyś to było “albo, albo” – albo rodzina, albo kariera. Na szczęście, to już chyba przeszłość.

Klinika Christiana Dopplera powstała w 1899 roku jako szpital neurologiczno-psychiatryczny. Jest kliniką uniwersytecką, jedną z najlepszych klinik specjalistycznych w Austrii.

Jakie masz rady dla medyczek, które chcą wyjechać na staż z dziećmi? 

Przede wszystkim nie poddawajcie się. Porozmawiajcie z Waszym partnerem/partnerką, bo to na niego/na nią spadnie główny ciężar tego przedsięwzięcia, chyba, że zdecydujecie się na żłobek, przedszkole lub nianię na miejscu, co też jest pomysłem do rozważenia. Wasze dzieci zdobędą nowe doświadczenia dzięki pobytowi w nowym miejscu. Nie dajcie sobie wmówić, że dzieci potrzebują we wszystkim absolutnej stałości. Tak naprawdę to, co jest im głównie potrzebne, to obecność rodziców. Pomyślcie o wykorzystaniu swojego urlopu rodzicielskiego, który w Polsce mamy wyjątkowo długi, na poszerzenie horyzontów swoich i swojej rodziny. Jeśli potrzebujecie rady albo wsparcia możecie do mnie napisać poprzez formularz kontaktowy na stronie www.okiemneurologa.pl. Powodzenia!

https://polkiwmedycynie.pl/mission-impossible-kobieta-naukowiec-w-czasie-pandemii/

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top