nagłówek artykułu, ilustracja z kobietą w koszuli

„Jak Cię widzą, tak Cię piszą” – czyli o sztuce prezentacji

Nasza seria artykułów o pracy naukowej trwa w najlepsze. Po bardzo teoretycznych i być może dla wielu osób mniej ciekawych poradnikach dotyczących pisania publikacji (które możecie przeczytać tu, tu i jeszcze tutaj) przyszedł czas na coś znacznie bardziej praktycznego! Coś, z czym każdemu naukowcowi i każdej naukowczyni prędzej czy później przyjdzie się zmierzyć. Mowa o prezentowaniu wyników badań czy ciekawych przypadków klinicznych szerszej publiczności, np. podczas konferencji naukowych.

Zacznijmy od podstaw. Występowanie na konferencjach to moim zdaniem najlepsza metoda, aby poczuć się nieco pewniej w naukowym świecie.

Osobom, które są obecnie na studiach i dopiero rozwijają swoje skrzydła najbardziej polecam, oczywiście, konferencje studenckie. A tych mamy w Polsce (w porównaniu z innymi krajami w Europie) naprawdę całkiem sporo. Obecnie niemal każdy uniwersytet medyczny organizuje choć jedno własne wydarzenie w ciągu roku akademickiego. Niektóre z nich obejmują wiele różnorodnych sesji tematycznych, inne są nieco bardziej ukierunkowane i dotyczą np. wyłącznie zagadnień z zakresu ginekologii, neurologii czy chirurgii. Nie zmienia to faktu, że dają one możliwość zaprezentowania wyników badań lub opisów przypadków w przyjaznej, studenckiej atmosferze. A to, szczególnie kiedy mówimy o debiucie, jest ogromnie ważne.

W konferencjach naukowych można brać udział bierny lub czynny.

Ta pierwsza forma nie wymaga przygotowania własnego wystąpienia i jest równoznaczna z rolą słuchacza. Może to być bardzo cenne doświadczenie, pozwalające na oswojenie się z formą tego typu wydarzeń i przygotowanie na to, co wydarzy się, kiedy zdecydujemy się wziąć udział czynny.

Od podjęcia tej przełomowej decyzji do wystąpienia przed komisją dzieli nas jednak kilka, dość istotnych kroków. Jakich? Już tłumaczę.

  1. Swoje działania warto zacząć od wyboru odpowiedniego wydarzenia, w czym pomoże postawienie kilku podstawowych pytań. Czy interesuje mnie konferencja polska czy zagraniczna? Chcę prezentować po polsku czy po angielsku? Czy wydarzenie to ma być bardziej czy mniej specjalistyczne?
  2. Po dokonaniu wyboru należy uważnie zapoznać się z regulaminem i stroną internetową. To bardzo ważne, ponieważ znajdziemy tam informacje na temat wszelkich terminów i opłat, które należy uiścić. Konferencje studenckie są zwykle tańsze lub całkowicie bezpłatne (adekwatnie do wielkości studenckiego budżetu), natomiast te specjalistyczne potrafią być bardzo drogie. Warto jednak wiedzieć, że w sfinansowaniu dojazdu czy opłaty konferencyjnej może pomóc uczelnia.
  3. Samo podjęcie decyzji o udziale w konferencji nie gwarantuje nam jeszcze, że rzeczywiście ten udział weźmiemy. Najpierw bowiem odbywa się tzw. konkurs abstraktów. Abstrakt to, mówiąc najogólniej, streszczenie wystąpienia, które chcielibyśmy przedstawić. Musi mieć określoną formę i spełniać szereg zasad określonych w regulaminie. Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie się z tym regulaminem zapoznać.
  4. Dopiero po otrzymaniu pozytywnej informacji zwrotnej rozpoczynamy przygotowania do wystąpienia. Warto przy tym wspomnieć, że w czasie konferencji może odbywać się sesja prezentacji ustnych oraz sesja plakatowa. Różnią się one swoją formą i dobrze jest zwrócić uwagę, do której części komisja zakwalifikowała naszą pracę.

A co można zaprezentować?

Przede wszystkim prace oryginalne oraz opisy przypadków klinicznych (choć nie na wszystkich wydarzeniach są sesje case reports). Rzadko zdarza się, aby przedstawiano prace przeglądowe, bo byłoby to raczej mało porywające.

I w tym właśnie miejscu dochodzimy do pytania stanowiącego podstawę dzisiejszego artykułu, czyli jak prezentować?

W tym właśnie celu stworzyłam 10-punktową listę, która (mam nadzieję) przyda się zarówno mniej, jak i bardziej doświadczonym mówcom:

  1. Prezentacja multimedialna powinna stanowić jedynie tło wypowiedzi, zgodnie z zasadą: minimum słów, maksimum treści.
  2. W trakcie wystąpienia lepiej unikać czytania tego, co znajduje się na slajdzie (a więc im mniej tekstu, tym mniejsza jest pokusa). Prezentacja to przede wszystkim miejsce na tabele, rysunki czy wykresy, które powinny współgrać z wypowiedzią. Elementy graficzne umieszczone na slajdach trzeba bardzo dobrze znać i umieć je jak najjaśniej omówić osobom, które widzą je po raz pierwszy w życiu. Próba rozszyfrowania wykresów podczas prezentowania na pewno nie zrobi dobrego wrażenia.
  3. Prezentację rozpoczyna się od slajdu wprowadzającego z tytułem i danymi autorów. Niepisaną zasadą jest również kończenie wystąpienia slajdem tytułowym (co tworzy ładne tło do dyskusji).
  4. Jako drugi warto wstawić slajd z planem wystąpienia. Plan wprowadza porządek i daje odbiorcom poczucie zaplanowanej, profesjonalnej wypowiedzi. Warto poświęcić kilka sekund wystąpienia na jego pobieżne omówienie.
  5. Podczas przygotowywania prezentacji dobrze jest sprawdzić, czy regulamin konferencji nie narzuca konkretnych wymagań co do jej wyglądu, długości lub formy.
  6. Przed wystąpieniem trzeba koniecznie przećwiczyć swoją prezentację wiele razy tak, aby być pewnym, że nieprzekroczony zostanie czas określony w regulaminie. A ten jest zwykle bardzo krótki: średnio około 5 minut na omówienie przypadku oraz 7 dla pracy oryginalnej. Bardzo trudno jest przygotować sensowne wystąpienie w tak ograniczonych ramach czasowych. A za przekroczenie określonego limitu odejmowane są niestety punkty.
  7. W trakcie samej prezentacji należy mówić głośno i wyraźnie, utrzymywać kontakt wzrokowy z publicznością, współpracować z prezentacją i zadbać o (nieprzesadzoną) gestykulację. To niestety jedna z tych sytuacji, kiedy oceniane jest nie tylko to, co, ale też jak mówimy.
  8. Ważnym punktem kończącym publikację jest bibliografia. Należy też pamiętać o odpowiednim oznaczeniu źródeł wszelkich materiałów graficznych znajdujących się w prezentacji.
  9. Po wystąpieniu przychodzi zwykle czas na tzw. dyskusję, czyli zadawanie pytań. Chociaż to stresujące, nie należy pokazywać po sobie zdenerwowania, a na każde pytanie starać się znaleźć (nawet okrężną) odpowiedź. Dokładny research na prezentowany temat na pewno pomaga uniknąć niepotrzebnego stresu.
  10. Wszystkie te rady można by sprowadzić do jednej, której zawsze udzielam podczas wszelkiego rodzaju warsztatów i spotkań. Myśląc o udanej prezentacji należy wyobrazić sobie najnudniejszy, najgorszy możliwy wykład. I zrobić wszystko dokładnie odwrotnie.

Zachęcam Was ogromnie do pokonywania strachu związanego z wystąpieniami publicznymi. Jest to cenna umiejętność każdego medyka i medyczki, nie tylko w kontekście pracy naukowej. Warto kształtować swoją pewność siebie, umieć odpowiadać na pytania, radzić sobie w sytuacjach stresowych i podejmować dyskusję. Jestem przekonana, że przyda się to zarówno na sali wykładowej, jak i na szpitalnych korytarzach. Zatem: do dzieła!

Autorka: lek. Jagoda Hofman-Hutna


Przeczytaj też poprzednie artykuły z cyklu o pracy naukowej! 
Praca naukowa na studiach – na czym polega i od czego zacząć?
Przegląd literaturowy pod lupą
Przegląd literaturowy cz.2 – praktyczny poradnik
O czym tu jeszcze napisać? Kilka słów o innych typach prac naukowch

Podobał Ci się ten artykuł? Teraz możesz postawić nam kawę! Wesprzyj nas klikając w link:
https://buycoffee.to/polkiwmedycynie

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top