koniec z samoupadlaniem
Polecane Polki w medycynie

Koniec z samoupadlaniem

2 grudnia, 2020

Zauważam, że często wśród medyczek pojawia się samoupadlanie i tendencja do deprecjonowania swoich osiągnięć. 

Wykonałam skomplikowany zabieg? Co z tego, przecież inni wykonują jeszcze trudniejsze procedury.

Opublikowałam swój pierwszy artykuł naukowy? To nic nie znaczy, inni już bronią doktorat. 

Przeprowadziłaś świetne badanie naukowe! No co ty, przestań, przecież tyle rzeczy tu jest niedopracowanych.

Skąd to się bierze? I jak to zmienić?

Postawmy sprawę jasno: obojętnie jak małe kroczki wykonujemy (lub jak małe nam się one wydają) w posuwaniu swojej kariery do przodu, każdy z nich jest WAŻNY. Wiadomo, najtrudniejszy jest pierwszy, rozpoczęcie lubienia siebie i tego, co robimy, ale każdy jest ważny. Nasze osiągnięcia nie muszą być spektakularne, te małe sukcesy dnia codziennego też się liczą. Zacznijmy doceniać siebie. Powodów do dumy mamy wiele, trzeba nauczyć się je dostrzegać. Nagradzajmy się za dobrze wykonaną pracę.

Często daję sobie samej przytulaska i mówię, że to co robię, osiągam, jest świetne, a może być tylko lepiej. 

lek. Małgorzata Osmola

Nie piszę tego z perspektywy specjalistki.Raczej z perspektywy osoby, która w komunikacji była dość kiepska, a samoupadlanie było u mnie na porządku dziennym. W moich wypowiedziach było dużo oceniania innych i siebie, agresji. Cóż, czasem takie nawyki wynosimy z domu. Czasem nawet nie jesteśmy świadome tego, jak o sobie mówimy. To nie jest nasza wina, że nie urodziłyśmy się jako świetne komunikatorki. 

Ale czy możemy coś z tym zrobić? Będąc z natury osobą, która lubi mieć wpływ na bieg spraw, postanowiłam pracować nad swoimi umiejętnościami porozumiewania się i sposobu myślenia o sobie. Zaczęłam zwracać uwagę jak ja mówię o sobie, jak komunikują się inni, czytać, analizować zachowania i pomału zaczynam zauważać u siebie poprawę. 

Do kogo się porównywać? 

Kolejnym zjawiskiem jakie obserwuję jest zazdrość w stosunku do innych, która nigdy nie jest pozytywnym stanem. To negatywne uczucie, które może i jest czasem bodźcem do rozpoczynania nowych aktywności, ale nigdy nie kończy się czerpaniem z tych aktywności satysfakcji. Zawsze będzie ktoś lepszy od nas, kto będzie miał więcej i będzie miał bardziej idealne życie. ZAWSZE ZNAJDZIE SIĘ KTOŚ TAKI.

No to do kogo się porównywać? Prostym zabiegiem, który sama stosuję, jest porównywanie się do samej siebie sprzed kilku lat/ miesięcy. 

Gdzie byłam, a gdzie teraz jestem? 

Co z moich planów udało mi się wcielić w życie? 

Czy w mojej drodze do bycia lepszą lekarką, naukowczynią, człowiekiem, posuwam się do przodu? 

Skończyłam z mówieniem “ale ci zazdroszczę!” Zamieniłam to na szczere gratulacje i szczęście, że ktoś zrobił coś fajnego. Myślę, że otaczanie się ambitnymi ludźmi i czerpanie z ich doświadczeń pomoże mi w osiąganiu moich celów. 

Od czego zacząć? 

Polecę Wam kilka książek, artykułów, podcastów, które pomogły mi wyzbyć się samoupadlania, poczuć się pewniej w komunikacji. Pomogły mi też rozpoznawać w rozmówcach oznaki pasywnej agresji, deprecjonowania innych i własnej osoby. I unikać ich jak ognia.

Umiejętność komunikacji i mówienia dobrze o samej sobie jest nam niezbędna. Jako medyczki nieustannie jesteśmy NARAŻONE na kontakt z drugim człowiekiem. Pacjenci, osoby z zespołu, studenci, z nimi wszystkimi musimy się komunikować- przekazywać nasze myśli i zamiary i robić to efektywnie, a jednocześnie pokazywać siebie w pozytywnym świetle. Bo na to zasługujemy.

  1. Brené Brown. Ona jest po prostu świetna. Jest NAUKOWCZYNIĄ. Na wiedzy i doświadczeniach takich osób można polegać. 


As it turns out we can’t practise compassion for others unless we can be kind to ourselves.

Brené Brown

Dla fanów gatunku: Brene prowadzi też podkast Unlocking Us.

2. Często wracam do tego tekstu, który jest APOTEOZĄ ludzi podkładających ci świnię. A konkretnie kobiet robiącym to sobie nawzajem. Motywuje to wystrzegania się takich zachowań. Uwaga wrażliwcy, jest dosyć dosadnie:

Nie potrzebuję, żeby mi ktokolwiek wbijał szpile, między pachnące kwiatki wkładał małe, śmierdzące gówienka złośliwości, uprzejmie donosił, że jakiś powodowany zawiścią palant powiedział kolejną bzdurę na mój temat i jednocześnie czerpał z tego donoszenia perwersyjną przyjemność. Bo zawsze miło jest dojebać temu, któremu idzie trochę lepiej. Temu, który ma zawsze na twarzy uśmiech zadowolenia. Temu, który lubi swoje życie. Choć odrobinę mu odebrać, nawet jeśli to będzie tylko dobre samopoczucie.

Magda z Krytyki Kulinarnej

3. Porozumienie bez przemocy. Książka M. B. Rosberga

M. B. Rosenberg Porozumienie bez przemocy

Załżenia tej książki można opisać nastepująco:

Każdy z nas ma potrzeby, mamy tylko inne sposoby by je zrealizować.

Gdy ujawniamy swoje potrzeby, mamy większą szansę doczekać się ich zaspokojenia.

Sednem Porozumienia bez Przemocy jest empatyczny kontakt. Kontaktu zarówno z innymi ludźmi, jak i z nami samymi

4. Wypowiadaj się w sposób jasny. Wywiady z psychologami w Wysokie Obcasy.

– Czyli nie powinniśmy oczekiwać, że ktoś odczyta nasze emocje albo że będziemy w stanie domyślić się, o co chodzi drugiej osobie.
-To jest romantyczna wizja, często snuta w filmach, książkach. Skoro on czy ona mnie naprawdę kocha, to spojrzy mi głęboko w oczy i będzie wiedzieć, o co mi chodzi. Jednak w większości wypadków, jeśli jasno nie powiemy, co czujemy albo czego potrzebujemy, druga osoba nie będzie tego wiedziała i się tego raczej nie domyśli.

Wywiad Anny Woźniak z psycholożką Joanna Chmurą dla Wysokich Obcasów

Książki są cudowne i pomagają nam uczyć się lepiej komunikować. Ale jeśli czujesz, że masz z tym problem, który jest w Tobie od zawsze, możesz spróbować psychoterapii. Nikt, nawet my same nie nie pomoże nam lepiej niż profesjonalista/tka. Nie bój się zgłosić do psychoterapeuty/tki! To nie powód do wstydu, a do dumy! Każda praca nad sobą jest godna podziwu. Nie zapomnij dać sobie dziś przytulaska. Bo jesteś najlepsza!

Autorka: Małgorzata Osmola

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz