kobieta roku Forbes
Bohaterki Polecane Polki w medycynie Rozwój kliniczny Rozwój naukowy

Kobieta Roku 2020 według Forbes Women

14 grudnia, 2020

Gratulujemy znalezienia się w gronie Najbardziej Wpływowych Kobiet Roku 2020 według magazynu Forbes Women! Jak się czujesz z tym wyróżnieniem?

dr n. med. Aleksandra Gąsecka – van der Pol
Pracuje w I Katedrze i Klinice Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
 oraz Klinice Kardiologii Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Utrechcie
Zainteresowania medyczne: kardiologia interwencyjna, intensywna terapia kardiologiczna

Przyznam, że jestem ogromnie zaskoczona. Sama nominacja do rankingu, o której dowiedziałam się będąc na dyżurze w Klinice, biegając pomiędzy pacjentami, była dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Nie spodziewałam się jednak, że rzeczywiście znajdę się na łamach Forbes. To wielka radość, ale także odpowiedzialność, aby dalej intensywnie działać klinicznie i naukowo.

Zostałaś wyróżniona za swoją pracę badawczą dotyczącą leczenia przeciwpłytkowego po zawale serca. O czym dokładnie jest ta praca i jak zaczęłaś zajmować się tym tematem? 

Praca, za którą otrzymałam wyróżnienie dotyczy mechanizmów, w których płytki krwi tworzą zakrzepy w czasie zawału serca czy udaru mózgu. Ich poznanie pozwala nam coraz skuteczniej leczyć te choroby, które pozostają najważniejszą przyczyną zgonów Polek i Polaków.

Temat badań nad lekami przeciwpłytkowymi podsunął mi mój mentor, Pan Profesor Krzysztof J. Filipiak, kiedy byłam na 6 roku studiów medycznych. Poszukując nowych metod oceny funkcji płytek krwi, trafiłam na temat mikrocząstek. Ich potencjał w diagnostyce i leczeniu chorób sercowo-naczyniowych absolutnie mnie zafascynował. Początkowo był to dla mnie trudny i pełen kontrowersji obszar badawczy, w którym czułam się dość zagubiona. Poszukując pomocy merytorycznej oraz infrastruktury do badań, pewnej nocy dość spontanicznie napisałam e-maila do autora wielu publikacji na temat mikrocząstek, Doktora Rienka Nieuwlanda z Uniwersytetu w Amsterdamie. Ku mojemu zdziwieniu, następnego dnia o 5 rano otrzymałam odpowiedź. Doktor Nieuwland zapraszał również na staż do swojego laboratorium. Tak rozpoczęła się trwająca do dziś intensywna współpraca naszych ośrodków.

Na liście swoich sukcesów zawodowo-naukowych zgromadziłaś już niemały dorobek (zaczynając od nagród na konferencjach studenckich za badania, niedawną obronę pracy doktorskiej „Płytkowe pęcherzyki zewnątrzkomórkowe a stosowanie antagonistów receptora P2Y12 w ostrym zawale serca” przez kilkadziesiąt publikacji, wystąpień na kilkudziesięciu konferencjach międzynarodowych, ale z czego jesteś najbardziej dumna?

Bardzo dziękuję za to podsumowanie. Wszystkie moje dotychczasowe osiągnięcia sprowadzają się do jednego, z którego jestem najbardziej dumna – nawiązania międzynarodowej współpracy badawczej, dzięki której właściwie wszystkie projekty prowadzimy w interdyscyplinarnym zespole, którego członkowie wzajemnie się uzupełniają. 

Drugie osiągnięcie to przekazanie pasji do badań nad nowymi biomarkerami studentom Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W prowadzonej przeze mnie przy I Katedrze i Klinice Kardiologii grupie studentów jeszcze 2 lata temu było 5 osób, a obecnie jest ich ponad 100! To dla mnie wielka nagroda i satysfakcja, bo bardzo doceniam pracę studentów i studentek!

Niejednokrotnie byłam w sytuacji, w której byłam jedyną kobietą biorącą udział w projekcie lub jedyną wykładowczynią w sesji konferencyjnej  lub jedyną kobietą wykonującą jakiś zabieg. Zdarzało mi się słyszeć – głównie od mężczyzn – że to, czym się zajmuję, nie jest dla kobiet.

Czy uważasz, że kobiety wspierają się w medycynie, czy wręcz przeciwnie – rywalizują ze sobą? 

Osobiście wielokrotnie odczuwałam wsparcie ze strony kobiet, zarówno w Polsce jak i zagranicą. Muszę jednak przyznać, że moje doświadczenia dotyczące współpracy z kobietami są dużo mniejsze, niż współpracy z mężczyznami. Zapewne wynika to z faktu, że mniej kobiet decyduje się na intensywne połączenie pracy klinicznej i naukowej. Mam nadzieję, że z czasem – także dzięki portalowi “Polki w medycynie” – będzie ich jednak coraz więcej.

Aleksandra zawsze przemieszcza się na rowerze, niezależnie od okazji. Przyjechać na swoje urodziny w wieczorowej sukience i obcasach na rowerze? Żaden problem!

Jak Tobie, młodej kobiecie udawało się “przebić” w hermetycznym świecie naukowym? 

Myślę, że to przede wszystkim kwestia pasji i determinacji. Pomogli mi w tym także moi mentorzy, profesorowie kardiologii z Warszawy i Gdańska: Krzysztof J. Filipiak, Marek Postuła, Miłosz J. Jaguszewski. 

Niejednokrotnie byłam w sytuacji, w której byłam jedyną kobietą biorącą udział w projekcie lub jedyną wykładowczynią w sesji konferencyjnej  lub jedyną kobietą wykonującą jakiś zabieg. Zdarzało mi się słyszeć – głównie od mężczyzn – że to, czym się zajmuję, nie jest dla kobiet. Wielu kolegów z pracy jednak bardzo mnie wspiera i to dodaje mi sił. Stąd nigdy nie brałam tych negatywnych komentarzy do siebie (nie miałam na to czasu) i dalej robiłam swoje. To właśnie klucz do sukcesu – nie poddawać się i robić swoje.

A czym zajmujesz się teraz, po obronie doktoratu?

Po obronie doktoratu udało mi się uzyskać dwa granty na realizację międzynarodowych projektów badawczych we współpracy m.in. z członkami Klubu 30 Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, mających na celu opracowanie nowych biomarkerów w chorobach układu sercowo-naczyniowego. W ramach realizacji jednego z grantów odbywam obecnie staż z kardiologii interwencyjnej w Uniwersyteckim Centrum Medycznym w Utrechcie, ale ciepło myślę o powrocie do Polski.

Czy masz wsparcie ze strony rodziny, szefa, zespołu?

Tak. To wsparcie zaczyna się od drobnych rzeczy, takich jak wyrozumiałość męża kiedy znowu wróciłam z pracy po 36 godzinach, przez rewelacyjną pracę zespołową, w której nawzajem się uzupełniamy, po poważne rozmowy z szefem, dotyczące dalszego rozwoju naukowego. Mam wrażenie, że bez wsparcia z ich strony nie byłoby żadnego z moich osiągnięć.

Co chciałabyś przekazać młodym naukowczyniom i klinicystkom zaczynającym swoją ścieżkę?

Najważniejsze to uświadomić sobie, że przy odpowiedniej determinacji możecie osiągnąć dużo więcej, niż wam się wydaje. Bardzo ważna jest współpraca zagraniczna, bo zmienia perspektywę i otwiera oczy na nowe rozwiązania. I ostatnia rzecz, nie wierzcie w medyczne stereotypy jak podział specjalizacji na kobiece i męskie, są nieprawdziwe.

Fragment recenzji rozprawy doktorskiej dr Gąseckiej prof. Miłosza J. Jaguszewskiego:
Mimo, iż recenzja powinna dotyczyć rozprawy, pozwolę sobie podkreślić wartość samej Doktorantki, która będąc młodą klinicystką jest jednocześnie autorką wielu wartościowych prac oryginalnych. Aleksandra Gąsecka – van der Pol jest jednym z najzdolniejszych lekarzy, jakich spotkałem w trakcie swojej działalności naukowoklinicznej. Jest osobą bardzo komunikatywną, wartościową, a przy tym bardzo skromną.

Rozmawiała: Małgorzata Osmola

Możesz także polubić...

Brak komentarzy

    Dodaj komentarz